PiłkaN

Sprawozdanie z niedzielnego meczu 10.09.2017 r.

Niepokonani

W dniu 10 września 2017r. na boisku BTS Rekord przy ul. Startowej 13 w Bielsku-Białej reprezentacja naszej Izby w piłce nożnej rozegrała towarzyski mecz z piłkarzami Izby Krakowskiej. Przypomnijmy, że nasi kopacze skrzyknęli się i rozpoczęli treningi zaledwie kilka miesięcy temu. Pierwszy mecz pod hasłem „adwokaci – aplikanci adwokaccy”,

rozegrali w lipcu br. Mecz traktowany jako przegląd i sprawdzian zawodniczych kadr miał pomóc w budowie zespołu reprezentacyjnego. Wieść gminna o potencjale piłkarzy z naszego środowiska rozeszła się szybko i już w sierpniu przyszło zaproszenie na mecz towarzyski z Izby Katowickiej. Nasi reprezentanci z góry skazani na porażkę w potyczce z górnośląską machiną futbolową okazali niezwykły hart ducha i sprawność psychofizyczną. Stali się przez to sprawcami niespodziewanej niespodzianki bo zamiast polec z honorem, jak przystało na prawdziwych adwokatów, wywalczyli remis i zeszli z boiska niepokonani. Oj zaszumiało im w głowach, zaszumiało. Sukces nie pozwolił  odłożyć korków na kołki a wręcz spowodował narodzenie myśli o wyjęciu terytorium naszej Izby spod wpływów potęgi piłki kopanej naszych wszystkich sąsiadów, a więc nie tylko tych z północy ale także tych ze wschodu i wybiciu się na futbolową niepodległość. Rzucili więc rękawicę Izbie Krakowskiej i zaprosili do starcia na ubitej ziemi w Izbowej stolicy w Bielsku-Białej. Piłkarze z Krakowa, wysoko notowani w kopanych rankingach adwokackich, przyjęli z godnością wyzwanie i przyjechali z silnym postanowieniem utarcia nosa piłkarskim pisklakom z sąsiedztwa. Jak postanowili tak wydawało się, że zrobią bo na początek zafundowali gola gospodarzom. Tymczasem stała się rzecz dziwna bo nasi huraganowymi atakami przyparli Krakusów do ich własnej bramki, do której dwukrotnie drogę znalazł kapitan naszej reprezentacji adw. Łukasz Gworek. Po 40 minutach niezwykle zaciętego spotkania piłkarze schodzili na przerwę przy stanie 2 : 1 dla gospodarzy. Błyskawiczna odnowa i skuteczna regeneracja sił zawodników pozwoliła na kontynuowanie zmagań w drugiej połowie. A ta zaczęła się zdumiewająco bo piłka znalazła się w siatce gości kopnięta nogą (czy można kopnąć nie nogą?) prawdziwego pisklęcia, bo jeszcze aplikanta adwokackiego Michał Kuboka. I stało się 3 : 1. I było tak jeszcze przez czas jakiś, póki goście się nie otrząsnęli powodowani wizją możliwej niemożliwej przecież porażki. I owa możliwa niemożliwość pchała ich raz po raz na połowę gospodarzy w poszukiwaniu drogi do przeciwnej bramki. Ta z kolei dwukrotnie gościnnie przyjęła kopniętą przez gości futbolówkę, po czym sędzia odgwizdał koniec spotkania. Remis 3 : 3 sprawiedliwie odzwierciedlał przebieg meczu. Goście z Izby Krakowskiej potwierdzili krążącą opinię o wysokim poziomie piłkarskiego kunsztu i waleczności do ostatniego dmuchnięcia w gwizdek. W tej konfrontacji zacnie wypadli nasi kopacze, którzy utrzymując miano niepokonanych i nieustępliwych do niemal ostatniego dmuchnięcia w gwizdek, zasłużyli na gratulacje obecnego na meczu i wyrażającego dyskretnie niepokój od stanu 3 : 2, Dziekana ORA w Bielsku-Białej adw. Stanisława Peruckiego. Zawodnicy nasi zasłużyli na swój fanklub, który jest wprawdzie jeszcze dość skromny ale mam nadzieję, że będzie się rozrastał z każdym kolejnym meczem. A będzie się działo, to rzecz pewna.

P.S. Specjalnie nie podaję składu niezwyciężonego teamu albowiem nie jest on jeszcze przesądzony w ostatecznym wymiarze, trwa jego konstruowanie i wciąż jeszcze można zgłaszać aspiracje do Izbowej reprezentacyjnej koszulki. Zapraszamy do rywalizacji.

Futbolista nożny – podglądacz.

Posted in Ogólne, Sport.